- Wtorek.
- Salowy Wiśniewski powiedział dzisiaj do mnie podczas obchodu Doktorze,
dzisiaj nie wtorek, zapnij rozporek. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą,
że dzisiaj właśnie jest wtorek. Nie wiem, dleczego ten cham tak się śmiał.
Siostra Kulanka też. Nienormalni.
- Środa.
- Myślałem długo nad wczorajszym incydentem z Wiśniewskim. Sprawdziłem
dokładnie w kalendarzyku, potem jeszcze specjalnie włączyłem dziennik.
Wczoraj na pewno był wtorek.
- Czwartek.
- Wiem, że dorosły człowiek, i do tego lekarz nie powinien zaprzątać sobie
głowy drobiazgami, ale nie mogę zapomnieć o wtorkowym obchodzie. Dziś
przezornie przed wyjściem z toalety zapiąłem sobie rozporek. W końcu
dzisiaj nie wtorek, tylko czwartek. Jutro piątek. Może się położę na
kilka dni.