Cóż za jasność nad jasności Czar i urok w krąg rozsiewa. Oto znowu u was gości Trio, które wam zaśpiewa. Ileż gracji, wdzięku ile, Ileż piękna w sobie kryją Strofy, które już za chwilę Prezentować będzie trio. Strofy, które usłyszycie Wprawią wszystkich w stan zachwytu. Trwać będziecie w tym zachwycie Aż po kres waszego bytu. Bo gdy nasze trio śpiewa Z głębi serca pieśń płynącą, Miód się w wasze serca wlewa I rozpala krew gorącą. Niech więc leci pieśń do nieba, Pieśń jak stal, jak dzwon, jak beton, Jak czarnego bochen chleba Zawinięty w biały kreton. Niech pieśń płynie poprzez kraje, Szczerą nutą niech rozbrzmiewa. Sercom niechaj rytm podaje: Któż tam rusza prawą, lewa! Czas już pieśń zaintonować, Niech się cud ten wreszcie stanie, A gdy zacznie kto fałszować, Niech go piorun strzeli w banię. Więc słuchajcie pieśni tria, Pieśni, co jak dobra wróżka Sprawia, że zło wszelkie mija, A nieboszczyk wstaje z łóżka. Nie pytajcie, skąd przybywa, Czy z Paryża, czy też z Rio. Ważne, że wam dziś zaśpiwa Trio: OJCIEC, WUJ I STRYJO!