Oto znowu tuż przed wami Stoi w blasku jupiterów Trzech z głosami, jak aksamit Ulubieńców pegeerów. Że nas lubią - nie dziwota, W końcu dzięki naszym pieśniom Nawet kiedy ziąb i słota, Kto nas słucha, ma się rześko. Koniec końców, mówiąc krótko, Aby nie przedłużać wstępu, Czas dać odpór wszelkim smutkom, Czyli przejść już do występu. Co za tumult, co za wrzawa, Takie brawa ludzie biją Tylko wtedy, gdy przed nimi Trio OJCIEC, WUJ I STRYJO!